Warkocz bokserski to najczęściej dwa warkocze dobierane, prowadzone blisko skóry od czoła do karku. Ich wypukły kształt powstaje dzięki temu, że boczne pasma przekłada się pod środkowym, a nie nad nim. To najważniejsza różnica względem klasycznego warkocza francuskiego. Do pierwszej próby warto przygotować dwa lustra i zarezerwować około 25–40 minut, żeby spokojnie poprawić chwyt. Włosy powinny być dokładnie rozczesane, a splot stabilny, ale bez ciągnięcia skóry.
Co przygotować, żeby włosy nie wymykały się z dłoni?
Najłatwiej zaplata się włosy suche, które nie są ani bardzo śliskie, ani obciążone kosmetykami. Jeśli zostały właśnie umyte, trzeba je wysuszyć, szczególnie przy skórze. Nie warto moczyć całej głowy dla ułatwienia pracy: mokre włosy są bardziej podatne na uszkodzenia, a ciasny splot długo zatrzymuje wilgoć.
Przed rozpoczęciem potrzebne będą:
- szczotka do dokładnego rozczesania długości;
- grzebień ze szpikulcem do wykonania przedziałka;
- dwie miękkie, niewielkie gumki bez metalowych łączeń;
- klamra do odłożenia połowy włosów;
- opcjonalnie odrobina kremu wygładzającego lub lekkiej pasty do stylizacji;
- drugie lustro, ustawione tak, by było widać tył głowy.
Włosy rozczesuje się od końcówek, stopniowo przesuwając szczotkę wyżej. Dzięki temu pojedynczy supeł nie zostanie zaciągnięty pod samą skórę. Przy włosach kręconych sposób rozczesywania należy dopasować do ich struktury; nie trzeba szczotkować suchych loków na siłę.
Kosmetyku wystarczy początkowo ilość wielkości ziarnka grochu, roztarta w dłoniach i rozprowadzona po powierzchni włosów. Nadmiar utrudnia rozdzielanie pasm i sprawia, że palce zaczynają się ślizgać.
Jak wyznaczyć przedziałek i tor obu warkoczy?
Szpikulcem grzebienia prowadzi się przedziałek od środka czoła przez czubek głowy aż do karku. Tylną część najlepiej sprawdzić w drugim lustrze. Wystające po niewłaściwej stronie włosy należy przełożyć teraz, zanim zostaną wciągnięte do splotu. Jedną połowę trzeba spiąć klamrą, razem z krótszymi kosmykami przy uchu.
Każdy warkocz powinien biec mniej więcej przez środek swojej połowy głowy, łagodnym łukiem w stronę karku. Nie należy kierować go od początku tuż za ucho, bo zabraknie miejsca na równe dobieranie włosów od zewnętrznej strony. Przy pierwszej próbie wygodniej zacząć od strony, po której łatwiej utrzymać trzy oddzielne pasma.
Jak zacząć pierwszy warkocz bokserski?
Przy czole, po wybranej stronie przedziałka, wydziela się niewielki trójkąt włosów. Podstawa może mieć około 3–4 cm szerokości, ale przy cienkich włosach lepiej zacząć od mniejszej sekcji. Zbyt duży początek tworzy luźny wałek, który trudno później docisnąć do głowy.
- Podzielić wydzieloną sekcję na trzy podobne pasma. Każde powinno być wyraźnie oddzielone aż do miejsca, w którym trzymają je palce.
- Przełożyć pasmo od strony przedziałka pod środkowym. Przełożone pasmo staje się nowym środkowym.
- Przełożyć pasmo od strony skroni pod nowym środkowym. Powstaje początek odwróconego splotu.
- Do aktualnego pasma od strony przedziałka dołączyć cienką sekcję luźnych włosów. Połączyć ją z pasmem i przełożyć całość pod środkowym.
- Powtórzyć dobieranie od strony skroni. Dalej pracować naprzemiennie, za każdym razem dokładając włosy przed przełożeniem pasma.
Dobieranie włosów bez gubienia splotu
Nową sekcję najlepiej oddzielać palcem wskazującym, prowadząc go od granicy danej połowy głowy do warkocza. Od strony wewnętrznej będzie to przedziałek, a od zewnętrznej linia włosów. Zbierana sekcja powinna dochodzić do splotu w całości, bez pozostawiania pod spodem luźnych kosmyków.
Na początku wygodne są dobierane sekcje o szerokości około 0,5–1 cm, mierzone wzdłuż kierunku zaplatania. Nie muszą być idealnie identyczne, lecz ich wielkość powinna pozostawać podobna. Bardzo grube sekcje przyspieszają pracę, ale dają mniej równy splot i łatwiej tworzą odstające pętle.
Palce trzymające miejsce ostatniego skrzyżowania powinny pozostawać blisko skóry. Unoszenie całego warkocza nad głowę powoduje luz, który ujawnia się po opuszczeniu rąk. Po każdym przełożeniu wystarczy delikatnie ustabilizować pasma; mocne szarpnięcie nie poprawi konstrukcji.
Gdy długości zaczynają się ze sobą skręcać, trzeba na chwilę zatrzymać dobieranie. Jedna dłoń utrzymuje ostatnie skrzyżowanie, a druga rozdziela zwisające końce. Próba plecenia przez splątane włosy zwykle kończy się zaciągnięciem albo przypadkowym połączeniem dwóch pasm.
Wypukły splot powstaje przez przekładanie pasm pod spód, nie przez mocniejsze zaciskanie. Jeśli przy skroni pojawia się ból lub wyraźne ciągnięcie, trzeba poluzować fragment albo zapleść go ponownie.
Jak przejść przez kark i zapleść drugą stronę?
W miarę przesuwania się ku tyłowi dłonie również trzeba przesuwać za głowę. Nie warto przeciągać warkocza do przodu tylko po to, żeby go widzieć: zmienia to kierunek dobierania i rozluźnia tylną część fryzury. Głowa powinna pozostawać w możliwie neutralnym ustawieniu.
Przy karku należy zebrać ostatnie luźne włosy z danej połowy. Kiedy nie ma już czego dobierać, zaplata się zwykły warkocz z trzech pasm, nadal przekładając boczne pod środkowym. Końcówkę zabezpiecza się gumką, pozostawiając około 3–5 cm niezaplecionych włosów, zależnie od ich cieniowania.
Kontrola symetrii drugiego warkocza
Po zdjęciu klamry drugą połowę trzeba ponownie rozczesać. Początkowy trójkąt powinien mieć zbliżoną wielkość i zaczynać się na tej samej wysokości co po pierwszej stronie. To właśnie różne początki często sprawiają, że gotowa fryzura wygląda nierówno.
Technika pozostaje taka sama: zewnętrzne pasma wędrują pod środkowe, a włosy dobiera się naprzemiennie z obu stron. Nie trzeba odtwarzać dokładnie tych samych ruchów dłoni. Ważniejsze jest zachowanie kierunku splotu i podobnej wielkości dobieranych sekcji.
Po kilku przełożeniach warto porównać oba warkocze w lustrze. Jeśli drugi biegnie za blisko ucha, lepiej rozpleść krótki fragment od razu. Późniejsze ciągnięcie gotowego warkocza w stronę przedziałka nie przesunie go równomiernie, tylko poluzuje pojedyncze oczka.
Na końcu gumki powinny wypaść na podobnej wysokości. Przy cieniowanych włosach nie zawsze uda się zapleść obie strony do identycznego miejsca. Bezpieczniej zakończyć oba sploty nieco wcześniej niż próbować utrzymać krótkie końce bardzo ciasną gumką.
Co poprawić, gdy warkocz odstaje lub się rozpada?
Luźne pętle przy skroni zwykle oznaczają, że dobierano za duże sekcje albo trzymano dłonie zbyt daleko od skóry. Najskuteczniejsza poprawka to rozplecenie warkocza do miejsca przed pętlą i ponowne dobranie mniejszych sekcji. Wpychanie wystających włosów pod gotowy splot rzadko daje trwały efekt.
Jeżeli warkocz zamiast wypukłego staje się płaski, prawdopodobnie któreś pasmo zostało przełożone nad środkowym. Trzeba cofnąć się do tego skrzyżowania. Samo dalsze plecenie pod spodem nie ukryje zmiany, zwłaszcza przy gładkich włosach.
Krótkie włoski przy czole można wygładzić odrobiną kosmetyku na małej szczoteczce. Nie trzeba wciągać każdego z nich do warkocza. Szczególnie delikatnych włosów przy skroniach nie należy napinać za wszelką cenę, ponieważ powtarzane ciągnięcie może sprzyjać ich łamaniu i wypadaniu.
Jak utrzymać fryzurę i bezpiecznie ją rozpleść?
Do treningu najlepiej pozostawić splot zwarty, bez rozciągania jego brzegów. Dla bardziej miękkiego efektu można delikatnie poszerzyć same oczka na długości, już po założeniu gumek. Nie należy wyciągać mocno części dobieranej przy skórze, bo fryzura szybciej straci stabilność.
Warkocze najbezpieczniej rozpleść, gdy zaczynają ciągnąć, swędzieć lub przeszkadzają w oczyszczeniu skóry. Po intensywnym treningu nie warto pozostawiać wilgotnej fryzury na noc. Gumki zdejmuje się ostrożnie, a splot rozdziela od dołu ku górze, bez przeciągania szczotki przez zaplecione fragmenty. Dopiero uwolnione włosy można rozczesać, zaczynając od końcówek.
